Kontrowersyjny pomysł w Trybunale. Chcą pominąć Święczkowskiego i Sochańskiego

Dodano:
Prezes TK Bogdan Święczkowski Źródło: PAP / Paweł Supernak
Jak donoszą media, sędziowie wybrani przez obecną większość sejmową rozważają kontrowersyjny sposób obliczania kworum podczas Zgromadzenia Ogólnego TK.

We wtorek w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie ma odbyć się Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. Spotkanie ma stanowić kolejny etap działań podejmowanych przez grupę sędziów wybranych w obecnej kadencji Sejmu.

Jak informuje Wirtualna Polska, głównym celem jest przyjęcie projektu dochodów i wydatków Trybunału na 2027 rok. Sędziowie chcą również rozpocząć działania związane z postępowaniami dyscyplinarnymi dotyczącymi Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego. Problemem pozostaje jednak liczba osób niezbędnych do podejmowania uchwał.

Kontrowersyjny sposób na kworum. Zamiast 10 sędziów wystarczy ośmiu?

Zgodnie z przepisami do podejmowania uchwał przez Zgromadzenie Ogólne TK potrzebna jest obecność co najmniej dwóch trzecich ogólnej liczby sędziów. Przy konstytucyjnym składzie Trybunału wynoszącym 15 osób oznacza to konieczność zebrania co najmniej 10 sędziów.

Tymczasem grupa wybrana przez obecną większość parlamentarną liczy osiem osób. Według ustaleń WP jej przedstawiciele rozważają jednak inną interpretację przepisów. Plan zakłada niewliczanie do ogólnej liczby sędziów trzech osób.

Pierwszą jest Bogdan Święczkowski, drugą Bartłomiej Sochański. Obaj zostali objęci zarządzeniami Anny Korwin-Piotrowskiej o miesięcznej przerwie w wykonywaniu obowiązków służbowych. Skuteczność tych decyzji jest kwestionowana. Trzecią osobą jest Jarosław Wyrembak, którego część środowiska prawniczego uznaje za tzw. sędziego-dublera.

Przy takim sposobie liczenia liczba sędziów, od której wyznaczane byłoby kworum, spadłaby z 15 do 12. Dwie trzecie tej liczby to osiem osób.

W rozmowie z Wirtualną Polską jeden z sędziów TK bronił rozważanej interpretacji. "Dwóch sędziów, Święczkowski i Sochański, jest już nieuprawnionych, nie wykonują teraz żadnych czynności sędziowskich" – powiedział. Jego zdaniem nie byłoby logiczne uwzględnianie obu sędziów przy ustalaniu kworum, jeżeli jednocześnie nie mogą oni wykonywać obowiązków. "Gdybyśmy wliczali ich, to wpadlibyśmy w dziwny mętlik prawny, że z jednej strony nic nie mogą zrobić jako sędziowie, a z drugiej, że wchodzą do kworum" – argumentował. Rozmówca WP przyznał również, że rozważane rozwiązanie prawdopodobnie spotka się ze sprzeciwem dotychczasowego kierownictwa Trybunału. "Dobrze wiemy, że druga strona tego nie uzna. Niech rozstrzyga to niezależny sąd" – stwierdził.

Anna Korwin-Piotrowska przyznała dziennikarzom, że sama opowiada się za takim sposobem liczenia kworum. Zastrzegła jednak, że ostateczne decyzje należą do Zgromadzenia Ogólnego.

Szef adwokatury krytykuje pomysł

Zdecydowanie odmienne stanowisko przedstawił Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. W rozmowie z WP ocenił, że punktem odniesienia dla obliczania kworum powinna być konstytucyjna liczba 15 sędziów. "Moim zdaniem to odniesienie do składu konstytucyjnego, czyli 15 sędziów, i w takim przypadku kworum wynosi 10 sędziów" – wyjaśnił.

Rosati zwrócił uwagę, że nawet przy przyjęciu innej wykładni przepisów nie ma podstaw do pomijania osób, wobec których zarządzono przerwę w wykonywaniu obowiązków. "Ale nawet gdyby przyjąć interpretację, że chodzi o aktualną liczbę sędziów TK, to nie ma podstaw, by nie wliczać do tej liczby sędziów mających przerwę w pełnieniu obowiązków. Więc kworum nadal wynosi 10 sędziów" – podkreślił.

Podobnie sprawę ocenił Krzysztof Szczucki z Rozwoju Plus. "Zawieszenie w czynnościach sędziego (pomijając, czy skuteczne) nie może być powodem, żeby nie liczyć go do minimalnego składu ZO, bo nadal jest sędzią Trybunału" – stwierdził. Polityk ostrzegł, że przyjęcie odmiennej interpretacji mogłoby stworzyć niebezpieczny mechanizm wpływania na skład Zgromadzenia Ogólnego. "Inne rozumienia powodowałyby, że prezes mógłby manipulować składem Zgromadzenia Ogólnego, wyłączając niewygodnych sędziów" – zaznaczył.

Źródło: Wirtualna Polska
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...